Daria Ładocha w tajskiej kuchni, czyli recenzja „W mojej tajskiej kuchni” Pierwszy rzut oka na okładkę i wiadomo, ze zapowiada się coś dobrego i ostrego :) więc kto by się nie skusił na egzotyczną podróż.

Książka to solidna pozycja w twardej oprawie, gdzie na prawie 300 stronach zapoznamy się z podstawami tajskiej kuchni, znajdziemy opisy używanych w niej składników wraz z ich ewentualnymi zamiennikami, przyborów kuchennych, przypraw i na dokładkę – a może przede wszystkim – 90 przepisów kuchni tajskiej.

Prezentowane w książce egzotyczne smaki Autorka poznała sama od podszewki, podróżując po Tajlandii, co bardzo ładnie ilustrują jej własne zdjęcia.  Kuchnia tajlandzka to kuchnia uliczna, pełna smaków, przypraw, ziół i warzyw. Aby poznać ducha tej kuchni, autorka uczyła się gotować od rodowitych Tajów, co jest wielkim atutem tej pozycji kulinarnej. W książce prezentowane są bardzo ciekawe przepisy, począwszy od przystawek, poprzez sałatki, aż po dania mięsne i rybne, curry oraz tajskie desery. Znajduje się w niej też rozdział poświęcony tzw. dodatkom, które będą nam pomocne w przygotowaniu tajskich dań, czyli między innymi przepisy na pasty curry, których już nie trzeba będzie kupować, gdyż po lekturze będzie można wykonać je samemu.

Co do strony wizualnej:

  • okładka petarda – od razu przykuwa uwagę,
  • zdjęcia z podróży i kolorowej Tajlandii nadają dużego kolorytu i smaczku oraz
  • zdjęcia samych dań: uważam, że dania pokazywane są na zbyt dużych zbliżeniach, ale to już rzecz gustu; tutaj osobiście miałem mały niedosyt ale… no właśnie, ale rekompensują to same przepisy, które okraszone są „ciekawostkami”, ikonkami pomocnymi podczas gotowania, a cały ten układ trochę przypomina nam pozycję bliską naszemu sercu :) czyli książkę „KipiKasza”.

Książka warta jest polecenia wszystkim, którzy po pierwsze poza samymi przepisami chcą się dowiedzieć czegoś więcej o zasadach i produktach używanych w tej kuchni oraz po drugie dopiero zaczynają przygodę z egzotyczną kuchnią – kuchnia tajska dzięki tej książce stanie się nam bliższa i ujrzymy jej magię jak na dłoni tudzież na talerzu.

 Daria Ładocha w tajskiej kuchni, czyli recenzja „W mojej tajskiej kuchni”   Daria Ładocha w tajskiej kuchni, czyli recenzja „W mojej tajskiej kuchni”   Daria Ładocha w tajskiej kuchni, czyli recenzja „W mojej tajskiej kuchni”