Gotowanie z pasjąGotowanie z pasjąGotowanie z pasjąGotowanie z pasjąGotowanie z pasjąGotowanie z pasjąGotowanie z pasjąGotowanie z pasjąGotowanie z pasjąGotowanie z pasjąGotowanie z pasjąGotowanie z pasjąGotowanie z pasjąGotowanie z pasją

Zaczynamy naszą przygodę w radio KRK FM prowadząc audycję "Na wolnym ogniu". Na wolnym ogniu czyli przy sobocie, niespieszne prowadzimy nasze rozmowy w kuchni - o kuchni. Prezentujemy nowoczesne spojrzenie na kuchnię i styl życia związany z kulinariami, produktami spożywczymi oraz ważnym elementem naszej codzienności, jakim jest jedzenie. W pierwszej godzinie programu zawsze pojawiać się będzie gość specjalny. Natomiast w drugiej godzinie programu rozmawiamy o wybranym przez siebie temacie kulinarnym, prezentując jeden swój autorski przepis.

Czytaj więcej...Czytaj więcej...

Czytaj więcej...

Trzecia edycja festiwalu Najedzeni Fest już za nami! Odbyła się w niedzielę 26.01.2014, ponownie w kultowych już salach bankietowych hotelu Forum. Styczniowy festiwal poświęcony był karnawałowi, zaś małym druczkiem dopisane było, aby dania nawiązywały do przekąsek na karnawał (czyli finger food) lub do jedzenia, które pozwoli nam pokonać tzw. poranny tupot białych mew (jak śpiewał Wiesław Gołas słów piosence Wojciecha Młynarskiego).

Czytaj więcej...Jako zwycięzcy kwartalnej bitwy w konkursie na Kulinarny Blog Roku 2013 trafiliśmy do TVN i wystąpiliśmy na żywo w programie Dzień Dobry TVN. Poniżej przedstawiamy zdjęcia zza kulis, jakie udało się wykonać Grześkowi w wolnych chwilach – a  było ich mało, gdyż aktywnie uczestniczył w gotowaniu ręka w rękę z Anią Starmach znaną m.in. z programu Master Chef, w którym była jurorką.

Jakie wrażenia z wystąpienia?

Rewelacyjne!!!

Czytaj więcej...Zacząłem się zastanawiać nad tym, czym jest Eko i jak ja żyję w tym rytmie na co dzień. W wyniku tej analizy uświadomiłem sobie, że od czasu, gdy byłem dzieckiem, świat zmienił się pod kątem żywienia. Kiedyś wszystko było Eko i każde dziecko wiedziało, że mleko pochodzi od krowy, a nie ze sklepu. Pamiętam nawet smak mleka prosto od krowy i jak smakują śmietana czy kefir zrobione z takiego mleka. Niestety ciągłe ułatwianie sobie życia spowodowało, że mamy żywność masową oraz żywność naturalną, czyli eko, tj. taką, jaką jadali nasi rodzice i dziadkowie na co dzień. Wiadomo, czasami łatwiej iść do marketu i za jednym zamachem kupić wszystko, ale chyba nie tędy droga.

Czytaj więcej...No i w końcu miałem okazję poznać Grzegorza Łapanowskiego. Na żywo wypada jeszcze bardziej pozytywnie niż w telewizji. Bardzo fajny człowiek i między innymi dzięki temu warsztaty miały w sobie to „coś”. Powiedziałem „między innymi”, gdyż drugą połową sukcesu były przemiłe osoby, które uczestniczyły w tych warsztatach (i nie mam na myśli siebie).

Czytaj więcej...Po przygotowaniu gulaszu z rabarbarem pozostała mi znaczna ilość kupionego na zapas rabarbaru, z którym nie wiedziałem co zrobić. Jestem krakus, więc żal było wyrzucać (w końcu to zawrotna kwota kilku złotych za kilogram! :)), zacząłem szukać inspiracji. Przeglądnąłem wszystkie książki kucharskie z mojej biblioteki i nic ciekawego nie znalazłem, zacząłem więc przeglądać inne blogi kulinarne i po chwili trafiłem na przepis na sok rabarbarowy (na blogu Okuchnia).

Czytaj więcej...Czasami przepisy powstają z przypadku (np. jak tutaj) lub z tego, co można znaleźć w lodówce i jest w zasięgu ręki. Tak też było z tym śniadaniem. Podobno przepis wymyślony na wyjeździe jest jak gol w piłce nożnej, liczy się podwójnie :) Proste dania wcale nie oznaczają, że nie mogą być mega smaczne.

Czytaj więcej...

Z okazji Dnia Dziecka:

Życzymy Wszystkiego najlepszego:

- Izie za inspirację Batman-em,
- Mai i Mikołajowi Solarz za wypożyczenie kredek, samochodów i innych zabawek do zdjęć
- Gosi Bors, Marysi i Jackowi Makowskim
- Werce i Ulce Żyle
- Erykowi (wikingowi) Rynduch-Walecki
- Ani- Weronice (choć już dorosła)
- i całej gromadce dzieci, którym należą się te życzenia.

Czytaj więcej...

Matury już się rozpoczęły więc za nami 1 maja :) a z tą datą kojarzy mi się tylko PRL i dzieciństwo (Załoga G, wszystko na kartki, smak pomarańczy po kilku godzinach w kolejce itd.). Oczywiście życie towarzyskie w PRL-u też istniało i ozdobą każdego takiego spotkania były śledzie – śledzie w oleju, śledzie po japońsku (ciekawe skąd pochodzi taka nazwa – ale to temat na inny raz) czy też śledzie w śmietanie. Nic tak przecież nie pasuje do czystej wódeczki, jak właśnie śledzik.

Czytaj więcej...

Hamburger możne wydawać się, że to proste danie ale każdy kto spróbuje profesjonalnego hamburgera to już by go jadł i jadł. Czytając definicję hamburgera może nic niej nas nie skusić gdyż przecież to tylko pewien rodzaj kotleta z mięsa mielonego (wieprzowego, wołowego czy też cielęcego chociaż też przygotowuje się z mięsa ryb), którego formuje się w płaski oraz okrągły placek, a ten następnie smaży, piecze czy też grilluje. Tak przygotowane mięso umieszcza się pomiędzy dwoma kawałkami lekko przypieczonej i przeciętej bułki.

Czytaj więcej...

Aż dziw że ten przepis natknąłem się się w książce kucharskiej z przepisami dla dzieci ale jakby mnie ktoś pytał czemu akurat ją przeglądałem to już dzisiaj nie pamiętam (może szukałem jakiś inspiracji?). Najważniejszy jest przepis gdyż jest to proste i tym samym cudowne włoskie danie a jak każde włoskie danie jest pyszne.

Czytaj więcej...

Fusilli jest popularnym makaronem w Polsce, czyli po prostu świderki. Jednak ja wole tą jego wersję dłuższą bez odstępów wyglądającą po prostu jak skręcona ściśle wstążka makaronu. Nazwa fusilli wzięła się podobno od zdrobnienia włoskiego słowa „fuso” tłumaczonego, jako wrzeciono. Natomiast Fusilki al torchiow moim wolnym tłumaczeniu oznacza wersję fusilli „sprasowaną” czyli makaron „sprasowane wrzeciona” lub na naszą wersję „sprasowany świderek” co na moje oko idealnie oddaje jego kształt – zobaczcie zresztą na zdjęcia.

Czytaj więcej...

Jeśli będziecie kiedyś w Krakowie to koniecznie musicie odwiedzić ten plac targowy zwłaszcza że znajduje się około 500 metrów od samego Centrum Starego Miasta. Jest „nieco” zakamuflowany, więc ta obrazowa mapa ze zdjęciami będzie niezbędnym uzupełnieniem każdego turysty, który szuka lokalnych smaków tam gdzie przyjeżdża i w taki sposób chce poczuć miejsce, w którym jest. Można oczywiście zapytać samemu o drogę ale lepiej popatrzeć na mapę poniżej i zabawić się w odkrywcę nowych lądów.