Gotowanie z pasjąGotowanie z pasjąGotowanie z pasjąGotowanie z pasjąGotowanie z pasjąGotowanie z pasjąGotowanie z pasjąGotowanie z pasjąGotowanie z pasjąGotowanie z pasjąGotowanie z pasjąGotowanie z pasjąGotowanie z pasjąGotowanie z pasją

Latające precle czyli nocne podglądanie produkcji obwarzankówNa zaproszenie właściciela jednej z krakowskich piekarni mieliśmy przyjemność spędzić część nocy, podglądając pracę piekarzy przy produkcji najprawdziwszych krakowskich obwarzanków.
To niesamowite uczucie i zaszczyt patrzeć na pracę piekarzy. Dla mnie praca tych ludzi wygląda jak najcudowniejszy koncert w wykonaniu dziesięciu (od najmłodszego aż do siwiutkiego) wirtuozów. To jak zgrana maszyna, spod której ręki wyskakują – a nawet wylatują – obwarzanki. Byłem zachwycony tym, co zobaczyłem, i chylę czoła przed tymi piekarzami, a smak obwarzanka jest teraz dla mnie cenniejszy, bo wiem, jaką pracę w to wkładają, dzień w dzień produkując ich tysiące.

Siedem osób przy jednym stole kręcących w sekundy obwarzanki w tym (i) jedna osoba z dodatkowym zadaniem do zarabiana ciasta (zarabia w maszynie mojego wzrostu, gdzie porcja ciasta składa się z worka mąki!) gdy zaczyna go brakować; (ii) piecowy, czyli osoba, która wkłada gotowe obwarzanki do pieca, pilnuje ich pieczenia i przekłada do czekających niecierpliwie na nie skrzynek;  (iii) osoba, która gotowe ciasto, zajmujące cały wielki stół, kroi i wrzuca do maszyny, która je rozwałkowuje na podłużne paski, z których są potem ręcznie skręcane obwarzanki oraz (iv) osoba, która nakłada jeszcze surowe skręcone obwarzanki na kratki, na których zaraz obgotują (a raczej uwarzą) się przez kilka sekund we wrzątku – oczywiście wszyscy w międzyczasie kręcą obwarzanki. Kolejna osoba oddelegowana jest wyłącznie do warzenia obwarzanków we wrzątku (dosłownie 8 sekund i już) i dostarczania ich tuż obok na blat do dwóch kolejnych piekarzy, którzy obsypują je sezamem, solą czy też makiem. A ja już wiem, czemu kumulacja tych dodatków jest tylko z jednej strony. Po prostu nie ma czasu na równomierne posypywanie szczyptami, jak to można robić w domu; tutaj obwarzanek (prosto z wrzątku) brany jest od razu w pięść i ciap nim w miskę pełną dodatków! Wygląda to jak uderzenie, dlatego dodatek jest tylko z jednej strony. Potem szybko na kratki do pieczenia, gdzie na jednym wózku jest ich ok. 360 sztuk i gdy to się zapełni, wystarczy tylko 12 minut, aby cała piekarnia pachniała – a zapach to nieziemski. Czy ktoś z Was próbował takiego gorącego obwarzanka, którego nie da się nawet utrzymać w ręce?! Poezja!!!

Chylimy czoła wobec kunsztu i pracy tych piekarzy, gdzie przez ok. 2 godziny naszego obserwowania gotowych do wypieku było prawie 5000 obwarzanków. Mamy nadzieję, że i Wy to docenicie na podstawie zrobionych przez nas zdjęć.

obwarzanki obwarzanki obwarzanki
obwarzanki obwarzanki obwarzanki
obwarzanki obwarzanki obwarzanki
obwarzanki obwarzanki obwarzanki
obwarzanki obwarzanki obwarzanki
obwarzanki obwarzanki obwarzanki
obwarzanki obwarzanki obwarzanki
obwarzanki obwarzanki obwarzanki
obwarzanki obwarzanki obwarzanki
obwarzanki